Hej, hej, hej!
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją mało znanej książki, którą przeczytałam tylko dlatego, że dostałam ją od koleżanki na urodziny.
Razem z bohaterami "Kronik Archeo" szukamy Diamentowej Doliny!
"Kiedy ciotka Barbara zaprasza Anię i Bartka na ferie zimowe na Tasmanię, wydaje się, że nic lepszego nie mogło im się przytrafić. Tym bardziej, że ciotka zaplanowała wyjątkowa atrakcję dla siostrzeńców: poszukiwanie złota! Rodzinna wycieczka szubko jednak zmienia się w śledztwo, które prowadzi Ostrowskich do tragedii sprzed setek lat. Jednak nie wszyscy chcą, aby prawda wyszła na jaw... Ktoś psuje samolot, którym lecą Ania i Bartek, i nawet wyśmienitemu pilotowi Griffinowi nie udaje się uniknąć rozbicia w środku niezbadanych lasów! Jak wiadomość o katastrofie przyjmą Mary Jane, Jim i Martin? Wydaje się, że w cieniu takiej tragedii sprawa Williama Dickinsa musi poczekać. Tylko czy duchy z przeszłości dadzą tak łatwo za wygraną? I czy Gardnerowie pozwolą, aby bezwzględni łowcy skarbów uniknęli kary?"
Tak naprawdę jest to piaty tom serii "Kroniki Archeo". Nie czytałam innych, a ten przeczytałam wyłącznie dlatego, ze dostałam tą książkę od koleżanki na urodziny. Jakbym była w księgarni i akurat natrafiłabym wzrokiem na "Kroniki Archeo" myślę, że bym sobie jednak odpuściła. Po pierwsze- książka jest polskiej autorki, a ja za takimi nie przepadam. Po drugie- książeczka jest cieniutka, ma zaledwie 243 strony A5 napisane dużą czcionką. No i kolejnym zniechęcającym faktem jest to, że dużą cześć książki zajmują obrazki.
Początek jest strasznie męczący, ponieważ nie można się zorientować o co dokładnie autorce chodzi. O czym ona gada? Może to przez to, ze nie czytałam pierwszych czterech części serii, a może dlatego, że wszystko jest okropnie zrelacjonowane? Kiedy w końcu orientujemy się o co chodzi jest połowa książki.
Myślałam, ze fabuła bardziej mnie zaskoczy. Po przeczytaniu o śledztwie i zemście spodziewałam się trzymającej w napięciu akcji i mnóstwa niespodzianek. Zawiodłam się. Nie dość, że fabuła ma duże braki i niewyjaśnione sytuacje jest jeszcze nudna jak flaki z olejem. Cała akcja odgrywa się na ostatnich pięćdziesięciu stronach. Może i akcja wciąga, ale chyba tylko dzieci do siódmego roku życia. Starszym nie polecam- zaśniecie.
Bohaterowie ani mnie nie zainteresowali, ani za bardzo nie wzbudzili uczuć. Podeszłam do nich z niezwykłą mi obojętnością. Jedynym bohaterem, którego na prawdę polubiłam okazał się wombat Feliks. Reszta była, to była. Ciekawą postacią, oprócz Feliksa oczywiście, okazała się Alice, która jest bohaterką drugoplanową. I to mocno drugoplanową.
Książka jest napisana bardzo słabym stylem i jest to jej kolejny minus. Styl jest dziecięcy. Ciągłe wtrącenia, dużo czasowników (praktycznie jeden za drugim) i powtórzenia. Nie przypadło mi to do gustu. Czuć, że jest to książka napisana przez polską autorkę, która próbuje wzorować się na amerykańskim stylu pisania. No i posiada okropne dłużyzny, które wręcz usypiają.
To może teraz jakieś plusy- jak już się dotrze do rozdziału 33 jest bardzo duże zaskoczenie. Skarb wałkowany przez cały czas znajduje się w najmniej oczekiwanych okolicznościach, a my jesteśmy dość zaskoczeni. Niestety nie zmienia to faktu, że trzeba się ostro namęczyć, żeby tam dotrzeć.
Plusem może także być wydanie. Ja mam w twardej okładce, która jest nawet ładna i bardzo podoba mi się papier. Ale po Zielonej Sowie tego możemy się spodziewać- wydawnictwo zadba przynajmniej o zewnętrzny wygląd.
Podsumowując- książka jest mocno średnia. Jeśli macie młodsze rodzeństwo, ale tak do ósmego roku życia oni mogą spokojnie tą książkę przeczytać i może nawet im się spodoba. Osobom starszym może już być ciężko.
Daję tu, niestety 4/10 gwiazdek. Więcej po prostu nie dam rady.
Na koniec chciałabym podziękować za każdy komentarz, za każde wejście tu i przeczytanie... Bardzo Wam dziękuję ♥
Do napisania!

Próbowałam już wielokrotnie przekonać do tej serii, niestety nie udało mi się... I raczej nie uda.
OdpowiedzUsuńwww.cynka7.blogspot.com
Szczerze- nie dziwię się. Strasznie dziecinne i zwyczajnie nudne. Ale wiesz- trzeba zbierać doświadczenia ;3
OdpowiedzUsuń~ Pozdrawiam ♥